Ten Lexus LBX jest tak mocny jak Bugatti Veyron

In sport
Samochód do driftu Lexus LBX

Mocno zmodyfikowaną wersję małego luksusowego SUV-a, przystosowaną do driftu, zaprezentowano na Tokyo Motor Show.
Samochód do driftu Lexus LBX, zbudowany przez Kazama Industries, zadebiutował na tegorocznym salonie samochodowym w Tokio, gdzie zdobył nagrodę za najlepiej zbudowany samochód. Ten samochód wyścigowy bazuje na najmocniejszej i najbardziej sportowej wersji LBX, limitowana edycja Morizo ​​RR który w zasadzie łączy układ napędowy GR Yaris z większym i wygodniejszym nadwoziem SUV-a LBX.

Samochód do driftu Lexus LBX

Dzięki przyspieszeniu w 5,2 sekundy i doskonałemu prowadzeniu LBX Morizo ​​RR oferuje niemal takie same osiągi na torze jak Toyota GR Yaris i GR Corolla, ale z wnętrzem klasy premium i bardziej eleganckimi detalami.
Aby zapewnić wysoki poziom prowadzenia na różnych nawierzchniach, Lexus jako pierwszy na świecie zastosował konstrukcję tłumienia REDS (Response-Enhancing Damping Structure) na przednich dolnych wahaczach, co poprawia responsywność amortyzacji. Jednak dla Kazama Industries to nie wystarczyło. Kiedy firma tuningowa zdecydowała się przygotować sportowego LBX do japońskich mistrzostw Formuły D w drifcie, konieczne były gruntowne zmiany w podwoziu, a nawet silnik nie pozostał na swoim miejscu.

Samochód do driftu Lexus LBX
Ta radykalna konstrukcja nie tylko wygląda zupełnie inaczej niż standardowy LBX, ale ma również zupełnie nowy układ napędowy. Poprzecznie zamontowany, 1,6-litrowy, turbodoładowany, trzycylindrowy silnik (G16E-GTS) o mocy 304 koni mechanicznych został zastąpiony kultowym, sześciocylindrowym rzędowym silnikiem 2JZ z Toyoty Supry A80, którego pojemność zwiększono do 3,6 litra. Silnik wyposażono w pojedynczą, masywną turbosprężarkę HKS wielkości piłki nożnej, kolektor dolotowy Trust oraz wtrysk podtlenku azotu. Zespół odpowiedzialny za wyścigowy Lexus LBX wciąż pracuje nad udoskonaleniem silnika, ale gdy będzie gotowy, ma on osiągnąć moc ponad 1000 koni mechanicznych.

Samochód do driftu Lexus LBX

Zbudowanie nowego samochodu do driftu zajęło w sumie pięć miesięcy, chociaż układ napędowy i elementy podwozia są w dużej mierze identyczne jak te stosowane w poprzednim samochodzie zespołu, GR Corolla.

Samochód do driftu Lexus LBX
Oczywiście, jako samochód do driftu, LBX nie potrzebował napędu na cztery koła z GR-Four, więc inżynierowie przerobili go na napęd na tylne koła. Ośmiobiegową automatyczną skrzynię biegów GR 8DAT zastąpiono pięciobiegową sekwencyjną skrzynią biegów, która nie wymaga nawet zdejmowania nogi z gazu podczas zmiany biegów, a zbiornik paliwa zastąpiono wytrzymałym, ognioodpornym metalowym zbiornikiem. Z zewnątrz LBX, który został przystosowany do driftu, otrzymał unikatowy zestaw karoserii Artisan Spirits, a jego lakier jest również wyjątkowo szczegółowy.

Samochód do driftu Lexus LBX

Znacznie poszerzone nadkola, splitter z włókna węglowego, wentylowana maska ​​i ogromne tylne skrzydło sprawiają, że nikt nie pomyli tego LBX z seryjną hybrydą. Co więcej, regulowane tylne skrzydło z włókna węglowego jest tak duże, że zmieściłoby się w samochodzie wyścigowym z czasówką zbudowanym na wyścig Pikes Peak. Musiało być tak duże, aby tylne koła miały wystarczającą przyczepność i trakcję, aby przenieść ogromną moc silnika na drogę.
Niektóre elementy nadwozia – na przykład dach – również wykonano z włókna węglowego, aby zmniejszyć masę, ale drzwi pozostały stalowymi elementami fabrycznymi, pozbawionymi jednak wszystkich zbędnych elementów i usztywnionymi. Kazama Industries musiało również wyprodukować standardowe, mechaniczne klamki, które zastąpiły fabryczne klamki z elektronicznym zamkiem (technologia e-Latch). Wewnątrz pozostała jedynie wyściełana, górna część deski rozdzielczej LBX z czerwonymi wstawkami dekoracyjnymi, poza tym usunięto lub wymieniono wszystkie elementy, od kolumny kierownicy po fotele.

Samochód do driftu Lexus LBX

Masywna ściana grodziowa oddziela kierowcę od zbiornika paliwa umieszczonego na tylnych siedzeniach i chłodnicy wody w bagażniku, a oczywiście obecny jest również system pałąków zabezpieczających. Dla ułatwienia montażu tylne drzwi pozostają otwierane, jedynie szyby zostały zastąpione czarnymi plastikowymi.
Za muskularnymi błotnikami kryją się felgi Rays, na które nałożono opony Yokohama Advan AD09. Ekstremalnie ujemny camber przednich kół od razu zdradza, że ​​ten samochód został stworzony do driftu, dzięki zupełnie nowemu zawieszeniu przedniemu. Oczywiście w drifcie liczy się nie tylko pokonywanie zakrętów i hamowanie, dlatego potężne hamulce tarczowe Wilwood zapewniają niezbędną siłę hamowania. Zainstalowano również wytrzymałe elektryczne wspomaganie układu kierowniczego, które ułatwia osiągnięcie ekstremalnych kątów odchylenia wymaganych do precyzyjnego driftu ze skrętnymi przednimi kołami, a także pozwala na bezproblemową szybką zmianę kierunku jazdy.

Samochód do driftu Lexus LBX

Pilot zespołu Kazama Industries, Kena Gushiego
weźmie udział w tegorocznych mistrzostwach Formuły Drift Japan za kierownicą specjalnie zbudowanego samochodu driftowego Lexus LBX Morizo ​​RR.

Zdjęcia: CarScoops, Kazama Auto, Instagram

Opublikowane przez agencję Smarter Media Communications Agency (http://news.smartermedia.hu)

Source: https://news.smartermedia.hu/nemzetkozi-hirek/ez-a-lexus-lbx-olyan-eros-mint-egy-bugatti-veyron

Wstrzymanie produkcji Ferrari

Subskrybuj Autosajto.hu do Twojego newslettera

Możesz także przeczytać!

zła grzywna

Właściciel został ukarany grzywną, ponieważ złodziej prowadził skradziony samochód bez zapiętych pasów bezpieczeństwa

Czasami w internecie trafiamy na prawdziwą perełkę. Poniższy incydent miał miejsce po drugiej stronie świata, w Australii, i jest przykładem temperamentu osoby, która…

Czytaj więcej...
SUV Toyoty

Tani koń roboczy Toyoty został przekształcony w fajny terenowy kombi

Dzięki warsztatowi tuningowemu tani i praktyczny ProBox zyskał poważny wygląd terenowy, a pakiet rozwojowy obejmuje nowy przód

Czytaj więcej...
przewinąć licznik kilometrów

Raporty z historii pojazdów ujawniają rzeczywistość rynku samochodów używanych: na Węgrzech przebieg niektórych modeli został zawyżony o ponad 310 000 kilometrów.

Oczywiście, nikt nie chce kupić samochodu z fałszywym przebiegiem lub ukrytymi, nieznanymi wadami, ale nie są to jedyne czynniki, które należy brać pod uwagę przy wyborze używanego pojazdu.

Czytaj więcej...

Mobilne menu przesuwne

×